Środowa sesja przyniosła kontynuację trwającej od początku tygodnia fali spadkowej. Na razie zabrała indeksowi największych spółek ponad 3,5 proc. Lipcowy rajd wyniósł go jednak w górę o ponad 12 proc. Ta niewielka korekta nie stanowiłaby powodu do niepokoju, gdyby nie to, że ma ona mocne podstawy fundamentalne w postaci bardzo wyraźnych oznak hamowania ożywienia w globalnej gospodarce. Ostatnie sygnały napływające z Chin i Stanów Zjednoczonych nie pozostawiają co do tego wątpliwości. W tej sytuacji trudno o optymizm w kwestii perspektyw koniunktury na giełdach.
Bez optymizmu o koniunkturze na giełdach
czw., 12/08/2010 - 08:44
Polska GPW
Dopiero zbliżenie się WIG20 do 2450 punktów zmobilizowało kupujących do niewielkiego odbicia. Zgasło ono ponownie po informacji o wyższym, niż się spodziewano deficycie handlowym Stanów Zjednoczonych. Ostatecznie WIG20 stracił 1,38 proc., WIG zniżkował o 1,06 proc., wskaźniki średnich i małych spółek zmniejszyły swoją wartość po 0,6 proc. Obroty wyniosły nieco ponad 1,35 mld zł.
Giełdy zagraniczne
Podobna atmosfera panowała na parkietach naszego regionu. Rano liderem spadków był moskiewski RTS, który tracił 1,5 proc., w Budapeszcie i Bukareszcie spadki sięgały 1 proc. Nieco lepiej było w Sofii i Pradze. Druga fala przeceny nadeszła tuż przed południem. Indeksy w Paryżu i Frankfurcie pogłębiły zniżkę do ponad 1,5 proc. Tuż po godzinie 16.00 CAC40 tracił 2,3 proc., DAX zniżkowało nieco ponad 2 proc., a FTSE o 1,7 proc.
Waluty
Wczoraj od rana wspólna waluta traciła siły, a jej kurs dotarł w okolice 1,3 dolara. W tym tygodniu na razie mamy więc do czynienia z korektą trwającej od dwóch miesięcy przewagi euro nad dolarem. Powodem obecnego osłabienia jest wzrost obaw związanych ze stanem globalnej gospodarki, a w takich sytuacjach dolar postrzegany jest jako bezpieczna przystań dla kapitału. Coraz mocniejszy jest także jen. Dolara można wczoraj było kupić już za 85 jenów, zbliżając się do poziomu najwyższego od jesieni ubiegłego roku, czyli 84,8 jenów za dolara. Niewiele brakuje też japońskiej walucie do szczytu siły z połowy lat dziewięćdziesiątych, gdy „zielonego” można było wymienić na niecałe 80 jenów. Sytuacja na światowym rynku zdecydowanie niekorzystnie wpłynęła na naszą walutę. Złoty wyraźnie słabnie już drugi dzień z rzędu. Wczoraj rano kurs euro dotarł do poziomu nieco ponad 4 zł. Za dolara trzeba było płacić 3,07 zł, o ponad 8 groszy drożej niż w poniedziałek wieczorem. Także kurs franka ruszył dynamicznie w górę. Przed południem przekroczył poziom 2,91 zł.
Roman Przasnyski
Główny Analityk Gold Finance
Powyższy tekst jest wyrazem osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja do podejmowania jakichkolwiek decyzji związanych z opisywaną tematyką. Jakiekolwiek decyzje podjęte na podstawie powyższego tekstu podejmowane są na własną odpowiedzialność.
You are missing some Flash content that should appear here! Perhaps your browser cannot display it, or maybe it did not initialize correctly.
You are missing some Flash content that should appear here! Perhaps your browser cannot display it, or maybe it did not initialize correctly.
Najświeższa ankieta
Najczęściej komentowane
-
ilość komentarzy: 1,132
-
ilość komentarzy: 150
-
ilość komentarzy: 50

Dodaj nowy komentarz