O tym, że służbowe wyjazdy integracyjne mogą mieć istotny wpływ na przebieg kariery, przekonał się ambitny szef sprzedaży dużej poznańskiej firmy. Wszystko wyglądało świetnie, zgodnie z sugestiami prezesa - miłośnika sportów ekstremalnych - ułożono program dla prawdziwych twardzieli. A, że nasz bohater był wysportowany, więc ucieszył się na wiadomość, iż przewidziano takie atrakcje, jak kilkudziesięciometrowy zjazd na linie, przeprawę przez błota i kąpiel w zimnym jeziorze (była późna jesień). Ponadto szef sprzedaży był ulubieńcem szefa - wróżono mu szybki awans na wiceprezesa. Musiał więc pokazać się od jak najlepszej strony. W lodowatym jeziorze wytrzymał kilka minut dłużej niż prezes, który zresztą przezornie ubrał się w piankowy kostium płetwonurka. Kiedy szef zaproponował zawody - kto najszybciej zjedzie na linie, szef sprzedaży był pierwszy, co więcej finiszował trzymając się tylko jedną ręką. Podobnie skończył się wyścig w błocie. Gloria zwycięzcy nie trwała długo, ponieważ już podczas wieczornej biesiady prezes w ogóle na niego nie zwracał uwagi. Tydzień później pożegnał się z pracą. :)
Lepszy od prezesa
You are missing some Flash content that should appear here! Perhaps your browser cannot display it, or maybe it did not initialize correctly.
You are missing some Flash content that should appear here! Perhaps your browser cannot display it, or maybe it did not initialize correctly.
Najświeższa ankieta
Najczęściej komentowane
-
ilość komentarzy: 1,132
-
ilość komentarzy: 150
-
ilość komentarzy: 50

Dodaj nowy komentarz