Giełdy znów znalazły się w letargu

Brak istotnych informacji i impulsów z gospodarki, upalne lato, chęć odpoczynku po nie tak przecież dawnych mocnych wrażeniach, czekanie na wyniki amerykańskich firm – wszystko to spowodowało, że giełdowe życie na niemal wszystkich parkietach europejskich toczyło się w piątek na zwolnionych obrotach i przy niewielkiej zmienności notowań. W obu tych konkurencjach Warszawa zajmowała miejsce w czołówce.

 
 
Polska GPW
 
Na tym tle bardzo dobre wrażenie robiły walory Tauronu. Chodziło tu nie tyle o skalę zwyżki, która nie przekraczała 1 proc., ale o fakt, że osiągnęły one poziom 5,13 zł, czyli cenę, po jakiej były sprzedawane w ofercie publicznej. Ich nabywcy nie mogą więc wciąż cieszyć się zyskami, ale też nie muszą liczyć strat. Ostatecznie WIG20 zyskał 0,19 proc. WIG zwiększył swoją wartość o symboliczne 0,04 proc. Wskaźnik małych spółek wzrósł o 0,1 proc., zaś mWIG40 spadł o 0,46 proc. Obroty wyniosły zaledwie 763 mln zł.
 
Giełdy zagraniczne
 
Na parkietach naszego regionu sytuacja była dość zróżnicowana. Moskiewski RTS oraz wskaźniki w Bukareszcie i Pradze zwyżkowały po około 0,3 proc. Po godzinie handlu BUX rozpoczął zwiększanie skali przeceny do 1,3 proc. Lekko pod kreskę spadł również RTS. Tuż po godzinie 16.00 CAC40 i FTSE zyskiwały po 0,4 proc., a DAX rósł o 0,35 proc. 
 
Waluty
 
Na naszym rynku mamy do czynienia z niewielkimi wahaniami, przebiegającymi w rytm wydarzeń na świecie. Złoty jednak od początku miesiąca dość konsekwentnie się umacnia. W czwartek wieczorem dolara wyceniano na prawie 3,23 zł, w piątek rano można go było kupić nawet nieco poniżej 3,2 zł. Od poprzedniego szczytu z końca czerwca „zielony” staniał o 10 groszy, czyli o niemal 3 proc. W tym samym czasie kurs euro spadł z 4,17 do 4,07 zł, czyli także o 10 groszy, co w jego przypadku oznacza przecenę o 2,4 proc. W piątek rano euro można było kupić po 4,06-4,07 zł. Frank nadal trzyma się wyraźnie powyżej poziomu 3 zł. W piątek przed południem wyceniano go na 3,04-3,05 zł. Od początku lipca „szwajcar” staniał o 12 groszy, a więc o 4 proc.
 
Podsumowanie
 
Utyskiwanie na słabość naszego rynku i panujący na nim marazm zaczyna już nużyć. Jednak rzeczywistość na naszym parkiecie jest jaka jest i trudno tego nie zauważać. W skali tygodnia nasze główne indeksy zyskały po zaledwie 1 proc., podczas gdy w Paryżu i Budapeszcie zwyżka sięgała 6 proc., w Londynie 5 proc., a we Frankfurcie 4 proc. Wskaźniki na Wall Street poszły w górę po 4 proc. Jeśli dodać do tego topniejące w oczach obroty, wyłania się z tego obraz mocno wakacyjny. W Europie lato bykom jednak nie przeszkadza.
 
Roman Przasnyski
Główny Analityk Gold Finance
 
Powyższy tekst jest wyrazem osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja do podejmowania jakichkolwiek decyzji związanych  z opisywaną tematyką. Jakiekolwiek decyzje podjęte na podstawie powyższego tekstu podejmowane są na własną odpowiedzialność.

Dodaj nowy komentarz

You are missing some Flash content that should appear here! Perhaps your browser cannot display it, or maybe it did not initialize correctly.

You are missing some Flash content that should appear here! Perhaps your browser cannot display it, or maybe it did not initialize correctly.

Najświeższa ankieta

Czy warto teraz inwestować w nieruchomości?

Najczęściej komentowane