Lokata czy fundusz – co wybrać?

Z analizy Expandera wynika, iż różnica w stopie zwrotu pomiędzy lokatą a funduszami pieniężnymi sięgała nawet 3,7 punktu procentowego w skali roku. Jednak nie zawsze depozyty okazują się korzystniejszym rozwiązaniem.


Na koniec 2009 Polacy posiadali około 380 mld złotych na lokatach i około 8 mld złotych w funduszach pieniężnych i gotówkowych co stanowi mniej więcej połowę wszystkich zgromadzonych oszczędności. Głównym celem tego typu instrumentów jest wzrost realnej wartości kapitału, czyli niewielki zysk powyżej inflacji. Służą one zatem przede wszystkim ochronie zgromadzonego kapitału przed utratą wartości w czasie, a nie jego pomnażaniu.

Dokonując oceny wyników funduszy pieniężnych i gotówkowych z lokatami terminowymi popełnia się często poważny błąd, poprzez zestawianie aktualnych oprocentowań depozytów z historycznymi wynikami funduszy. Pomijany jest fakt, że  historyczny wynik funduszu mógł zostać wypracowany w całkowicie innych realiach rynkowych.

Analizując dane historyczne można zauważyć, iż przeciętnie lepsze wyniki wypracowywały fundusze pieniężne i gotówkowe. Należy jednak pamiętać, że w przypadku lokat z góry znane jest oprocentowanie jakie otrzymamy, natomiast w przypadku funduszy mamy do czynienia z danymi historycznymi i w żadnym razie nie gwarantują wygenerowania określonego wyniku w przyszłości. Dzięki temu, że na rynku dostępne są informację w postaci rankingów o najlepszych lokatach, to wynika z tego, iż mamy wpływ na dobór najkorzystniejszej oferty w danej chwili. Wykorzystując publikowane informacje o najlepszych ofertach depozytowych mogliśmy zarobić nawet o 3,7 punktu procentowego (w 2008 roku) więcej niż wynosiła średnia stopa zwrotu z funduszy pieniężnych i gotówkowych. W 2007 i 2009 różnica była mniej znacząca, ale wciąż lepszy końcowy rezultat przynosiły czołowe lokaty.


Do największej zalet funduszy pieniężnych i gotówkowych należy zaliczyć fakt, iż nabyte jednostki uczestnictwa (j.u.) mogą zostać w każdej chwili wycofane bez zagrożenia utraty dotychczas zgromadzonych odsetek (w postaci wzrostu wartości j.u.). W związku z tym, inwestor może w dowolnej chwili, bez ponoszenia kosztów, wykorzystać dostępne środki i zająć pozycję na rynkach większego ryzyka, w przypadku pojawienia się tam korzystnej koniunktury albo przeznaczyć je na pokrycie niespodziewanych wydatków. W tego rodzaju inwestycji, niezmiernie istotną rolę odgrywa opłata za zarządzanie, gdyż między innymi jej wysokość ma znaczący wpływ na końcowy wynik. Kolejnym elementem niepozostającym obojętnie w stosunku do stopy zwrotu z tego typu inwestycji jest kapitał ludzki, a konkretnie umiejętności zarządzających. W związku z powyższym, nie jesteśmy w stanie z góry ocenić, który fundusz osiągnie najlepszy rezultaty w ciągu nadchodzących 12 miesięcy.

W analogicznej sytuacji lokaty diametralnie różnią się od funduszy pieniężnych i gotówkowych. Wycofując środki z lokaty przed ustalonym terminem należy się liczyć z tym, że w końcowym rozrachunku bank nie wypłaca nam w pełni wcześniej zakontraktowanej kwoty. Jest to swego rodzaju kara za niedotrzymanie warunków umowy i wypłacenie środków przed czasem.

Lokaty bankowe oraz fundusze pieniężne i gotówkowe są także idealnym miejscem dla środków stanowiących naszą poduszkę finansową. Stanowi ona doraźne zabezpieczenie na ewentualność wystąpienia „czarnego” scenariusza. Punktem wyjścia do wyznaczenia wysokości naszego buforu finansowego jest wysokość comiesięcznych wydatków. Uważa się, iż rezerwę gotówkową powinna stanowić ich sześciokrotność. Oszczędności, które stanowią poduszkę finansowa powinny zostać ulokowane w formie łatwej do ponownej zamiany na gotówkę. Przy czym niezmiernie istotnym jest, by płynność gromadzonych środków tworzyła nierozerwalną parę z nikłą możliwością utraty wartości tej części majątku. Dlatego też odpowiednią formę do lokowania naszego doraźnego zabezpieczenia stanowią właśnie krótkoterminowe lokaty bankowe oraz fundusze pieniężne i gotówkowe.

Próbując  odpowiedzieć na pytanie, która forma jest bardziej korzystna należy stwierdzić, że jest to zależne od indywidualnych potrzeb klienta. Jeżeli najważniejszym aspektem jest płynność, warto zastanowić się nad funduszem. W sytuacji gdy najistotniejszym pozostaje przewidywalność i bezpieczeństwo - zasadnym jest się skłonienie się ku lokatom terminowym.

Marek Arent
Analityk Expandera

Anonim on pon., 23/04/2012 - 06:06
I simply could not leave your web site prior to seitusggng that I extremely enjoyed the standard info an individual provide to your visitors? Is gonna be again continuously in order to investigate cross-check new posts.
Anonim on sob., 21/04/2012 - 02:54
Title: qwcmGNNffU
Niech wożą Wałęsę jako ikonę Solidarności,pod warunkiem,że książka Gontarczyka i Cenckiewicza oaitznse zakazana i spalona na stosie III RP.To przełknę,ale autorytet to z niego żaden.Lubi pan czytac, bajkopisarzy?... książki zbf3jeckie!Adam Mickiewicz, DziadyInstytut Pamięci Narodowej, zwany niekiedy Instytutem Parodii Narodowej, wystawił kolejną sztukę wyreżyserowaną przez dwf3ch takich, co ukradli księżyc, a napisaną przez dwf3ch takich, co ukradli złudzenia. Chodzi oczywiście o bestseller ostatniego tygodnia, SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii. Historyk IPN Sławomir Cenckiewicz miał osiem miesięcy i dopiero raczkował, gdy Lech Wałęsa w zbuntowanym Trf3jmieście narażał się na kulkę albo aresztowanie przez Służbę Bezpieczeństwa, co zakończyło się rzekomą ofertą wspf3łpracy. Piotra Gontarczyka nie było jeszcze wtedy na polskim łez padole, ale miał się niebawem na nim pojawić, by go wybawić.Obaj autorzy są dziś wybitnymi znawcami i badaczami okresu Grudnia '70 i lat po nim następujących tudzież autorami dzieła napisanego na podstawie esbeckich teczek i własnej, jedynie słusznej interpretacji najnowszej historii Polski. Waśnie i spory o tę pozycję znacznie przewyższyły najważniejszą sprawę narodową, jaką do niedawna była sprawa gwizdka sędziego Webba. Młodzi historycy, jako nieprzejednani tępiciele wszelkiego bolkowizmu (tudzież bolszewizmu), postanowili rozpiąć na trzech krzyżach, zbudowanych przed Stocznią Gdańską, nikomu w świecie nieznanego Lecha Wałęsę.Sztuka cieszy się dużym wzięciem narodu, głodnego igrzysk, bo chleba już nie brak. Do teatrf3w, zamienionych chwilowo w księgarnie Instytutu Palenia Niewiernych (Instytutu Panaceum Na-wszystko, Instytutu Paranoi Narodowej, etc.) ustawiają się kolejki ochoczych oglądaczy linczowania bohatera narodowego, rzekomo przez bezpiekę wybranego. Ludzie płacą 65 złotych za dzieło, czyli tyle srebrnikf3w, ile ma rzekomy "Bolek" na liczniku, jako że 29 września Lech Wałęsa skończy 65 lat. Tak się składa, że jeden z jego pogromcf3w też się urodził dnia 29, tyle że kwietnia i ćwierć wieku pf3źniej.Marek Kusiba

Dodaj nowy komentarz

You are missing some Flash content that should appear here! Perhaps your browser cannot display it, or maybe it did not initialize correctly.

You are missing some Flash content that should appear here! Perhaps your browser cannot display it, or maybe it did not initialize correctly.

Najświeższa ankieta

Czy warto teraz inwestować w nieruchomości?

Najczęściej komentowane