Produkcja rośnie zgodnie z planem

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w kwietniu produkcja przemysłowa wzrosła w porównaniu do kwietnia ubiegłego roku o 9,9 proc. To tylko nieznacznie mniej, niż spodziewali się ekonomiści. Ci liczyli na zwyżkę o 10,7 proc.


W porównaniu z 12,3 proc. dynamiką zanotowaną w marcu, może się wydawać, że obecny wynik jest nieco rozczarowujący. Jednak trudno oczekiwać rekordów w każdym kolejnym miesiącu, a niewielkie wahania nie są niczym nadzwyczajnym. Tempo zwiększania produkcji jest wciąż bardzo wysokie, a najważniejsze jest utrzymywanie się takiej tendencji przez dłuższy czas. I tak właśnie dzieje się w przypadku naszego przemysłu, który notuje spore wzrosty już szósty miesiąc z rzędu.

Po uwzględnieniu czynników sezonowych, produkcja sprzedana przemysłu była wyższa niż w kwietniu ubiegłego roku o 8,8 proc. Wzrost zanotowano w 23 spośród 34 działów przemysłu. Oznacza to niewielkie pogorszenie w porównaniu do marca. Wtedy poprawę odczuło 29 działów. W dalszym ciągu najbardziej dynamicznie rośnie produkcja komputerów i wyrobów elektronicznych. W kwietniu zwiększyła się ona o ponad 56 proc. O 44 proc. wzrosła w przypadku urządzeń elektrycznych. Zmniejszyła się produkcja w jedenastu działach przemysłu (w marcu jedynie w pięciu).  Między innymi o niemal 27 proc. spadła produkcja sprzętu transportowego, o 15 proc. mniej wyprodukowano mebli i o 10 proc. mniej maszyn i urządzeń.

Nadal z dołka dość wolno wychodzi budownictwo, choć poprawa jest coraz bardziej widoczna. W kwietniu produkcja w tym dziale gospodarki była o 6,1 proc. niższa niż przed rokiem. W marcu spadek sięgał 10,8 proc.
W następnych miesiącach możemy mieć do czynienia z niewielkim pogorszeniem się wielkości  produkcji zarówno w przemyśle, jak i budownictwie z powodu skutków powodzi. Nie powinno to być jednak zjawisko ani trwałe ani zbyt groźne.

Ceny produkcji sprzedanej przemysłu, po dwóch miesiącach spadku o 2,4 proc., były w kwietniu niższe niż przed rokiem o jedynie 0,5 proc. Ceny produkcji budowlano-montażowej spadły zaś o 0,4 proc. Mniejsze niż poprzednio tempo spadku cen nie powinno mieć znaczenia dla wielkości inflacji w najbliższych miesiącach.

Roman Przasnyski
Główny Analityk Gold Finance

Powyższy tekst jest wyrazem osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja do podejmowania jakichkolwiek decyzji związanych  z opisywaną tematyką. Jakiekolwiek decyzje podjęte na podstawie powyższego tekstu podejmowane są na własną odpowiedzialność.

Dodaj nowy komentarz

You are missing some Flash content that should appear here! Perhaps your browser cannot display it, or maybe it did not initialize correctly.

You are missing some Flash content that should appear here! Perhaps your browser cannot display it, or maybe it did not initialize correctly.

Najświeższa ankieta

Czy warto teraz inwestować w nieruchomości?

Najczęściej komentowane