Cały ubiegłotygodniowy dorobek byków został w ciągu dwóch ostatnich sesji zniwelowany. Nie przekreśla to jeszcze szans na kontynuację zwyżki.
Polska GPW
Handel na warszawskim parkiecie zaczął się wczoraj od niewielkiego spadku indeksów. Już po godzinie indeks największych spółek tracił 1,2 proc., spadając poniżej 2500 punktów. Przecena nie oszczędziła więc niemal żadnej z największych spółek naszego parkietu. Znacznie lepiej za to zachowywały się akcje PZU, które w poniedziałek straciły 3 proc. wczoraj przed południem zyskiwały 0,4 proc. Zmiany na rynku były niewielkie aż do momentu publikacji danych o wydajności pracy i kosztach pracy w Stanach Zjednoczonych. Choć nie miały one zbyt wielkiej wagi, to jednak indeksy zareagowały na nie pogłębieniem spadków. WIG20 tracił 1,6 proc., zdecydowanie żegnając się z poziomem 2500 punktów. Ostatecznie zniżkował o 1,53 proc., WIG spadł o 1,21 proc. wskaźnik średnich spółek stracił 0,54 proc., zaś sWIG80 o 0,69 proc. Obroty wyniosły nieco ponad 1,6 mld zł.
Giełdy zagraniczne
Na parkietach naszego regionu było nieco gorzej. BUX i RTS traciły rano po 1,3-1,4 proc. Przed głębszą przeceną obroniły się jednak Bukareszt i Praga, gdzie indeksy zniżkowały po 0,6 proc. W drugiej części dnia nastroje jednak wyraźnie się pogorszyły. Dotyczyło to szczególnie mocno rynków najbardziej ryzykownych. W Atenach, Budapeszcie i Moskwie indeksy zniżkowały po ponad 2 proc. Na głównych giełdach wielkiej reakcji na gorsze dane zza oceanu nie było. Dopiero spadki na Wall Street sprowokowały większą przecenę. Tuż po godzinie 16.00 CAC40 i DAX traciły po 1,4 proc., zaś FTSE zniżkował o 1,3 proc.
Waluty
Już w poniedziałek kurs euro wyraźnie zniżkował, docierając w okolice 1,32 dolara. Wczoraj ta tendencja jeszcze bardziej się pogłębiła. Rano wspólną walutę wyceniano już tylko na 1,313 dolara, o 2 centy niżej niż w piątkowy wieczór. Wyglądało to tak, jakby gracze operujący na rynku walutowym powątpiewali w determinację Fed. W ciągu dnia euro starało się odrobić część strat, jednak po spadkowym starcie handlu na Wall Street jego kurs spadł w okolice 1,3 dolara.
W reakcji na wydarzenia na świecie, nasza waluta początkowo dość dynamicznie osłabiła się wobec dolara. „Zielony” zdrożał wczoraj rano do ponad 3,02 zł, czyli o 2,5 grosza w porównaniu do poniedziałkowego zamknięcia, zaś po południu trzeba było za niego płacić 3,04 zł. Po poniedziałkowej przecenie wspólnej waluty, której kurs wieczorem dotarł do 3,96 zł, wczoraj rano doszło do odbicia do poziomu 3,98 zł. Franka można było przed południem kupić za 2,86-2,87 zł.
Roman Przasnyski
Główny Analityk Gold Finance
Powyższy tekst jest wyrazem osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja do podejmowania jakichkolwiek decyzji związanych z opisywaną tematyką. Jakiekolwiek decyzje podjęte na podstawie powyższego tekstu podejmowane są na własną odpowiedzialność.

Dodaj nowy komentarz