Słówko "dokładnie" - stosowane zamiast zgrzebnego "tak" - rozpowszechniło się jak wirus grypy. Najchętniej używają go nerwowe asystentki i kierowniczki, które we wszystkich możliwych miejscach rozmawiają przez telefony komórkowe. Niedawno słyszałem (a właściwie byłem zmuszony słyszeć, bo rzecz się działa w restauracji) pewną business woman, która trajkotała używając owego "dokładnie" przynajmniej 30 razy na minutę. Nagle zawahała się, i zirytowana rzuciła "Dokładnie nie chce pan skorzystać z naszej oferty. Dokładnie - tak. Nie - dokładnie nie". Wyłączyła telefon. Dokładnie. :)

Dodaj nowy komentarz